Fundacja „ Abisynia” powstała by realizować szeroko pojętą pomoc dla mieszkańców Etiopii. Powstała z potrzeby serca, ale również z praktycznej konieczności. Od lat towarzyszę podróżującym do tego kraju polskim turystom, są to zarówno prywatne osoby, jak i grupy pilotowane na zlecenie biur podróży. Etiopia ma do zaoferowania niepowtarzalne turystyczne atrakcje i każdy wraca do domu z ogromnym bagażem przeżyć. (Zainteresowanych odsyłam na stronę zaprzyjaźnionego etiopskiego biura podróży TimelessEthiopia.pl ). Piękno historycznych budowli, wspaniała przyroda interesujący ludzie, to jedna strona wypraw do Etiopii. Druga jest taka, że choć kraj się bardzo w ostatnim dziesięcioleciu rozwinął, to nadal jest jednym z najbiedniejszych w Świecie. Co przekłada się na, nie nadużywając mocnych słów, skromne warunki w jakich żyje większość Etiopczyków. Wśród uczestników wycieczek jest wielu ludzi wrażliwych i szczodrych. Widzą jakich elementarnych sprzętów i wyposażenia brakuje w etiopskich szkołach i szpitalach. Spotykają na swojej drodze chore dzieci, widzą skrajną często nędzę. Mają świadomość, że odruchowe datki na ulicach przynoszą więcej złego niż dobrego. Pytają wprost- chcielibyśmy pomóc, jak możemy to zrobić? By te szczere odruchy nie przeminęły bezowocnie z powodów prozaicznych – braku instrumentów i wydeptanych ścieżek umożliwiających ich realizację, powstała Fundacja Abisynia. Nie ogłaszamy, że pomożemy milionom, ale przecież każda, nawet najdrobniejsza będzie sukcesem.

Są tacy, którzy chcą pomagać ludziom, innych porusza los zwierząt. Wszystkim chcemy dać możliwość realizacji tych celów. Dlatego będziemy również propagować w Etiopii humanitarne traktowanie zwierząt domowych. Konie, osły, także psy nie mają tam łatwego życia. To się powoli zmienia. Mamy świadomość, że ten proces musi trwać latami, nie inaczej było i jest przecież w naszym kraju. Jak mów przysłowie - kropla drąży skałę. Jak można pomóc? Jedną z naszych inicjatyw, łatwą do zrealizowania przez wyjeżdzających na wycieczki miłośników psów jest ich odpchlenie. Każdy może zabrać preparaty i je zaaplikować. Psy w tamtych krajach są zazwyczaj koszmarnie zapchlone, ulga dla nich będzie ogromna, za tak niewielkie przecież pieniądze.