Nauka modlitwy

Nic się ostatnio w naszym serwisie internetowym nie działo, spieszę by to wyjaśnić. Po prostu różnego rodzaju działania, jakie w tym czasie prowadziliśmy w Etiopii odbywały się, jakby to powiedzieć, poza oficjalnym obiegiem. Byłem tam w tym roku dwukrotnie wioząc walizki były pełne różnego rodzaju użytecznych rzeczy. Tyle ,że przy takich działaniach lepsze są kanały nieoficjalne, walizkowe mówiąc kolokwialne. Gdybym chciał przekazać komuś oficjalnie np. laptop to osoba obdarowana zostanie obciążona wysokim cłem. Na tyle wysokim, że nie przyjmie tego podarunku. Takie są tam przepisy. Dlatego drobne przedmioty lepiej dostarczać w prywatnym bagażu co konsekwentnie robimy.

Nie oznacza to, że całkowicie „przechodzimy do podziemia”. Zdecydowaliśmy się pomagać szkole w Bilbala. To miejscowość leząca około 30 kilometrów na północny-zachód od Lalbeli. Położona w ubogiej okolicy w górach Lasta. Rzadko kto tam dociera, wizyta cudzoziemców zawsze jest wydarzeniem. Bilbala jest czasem celem trekkingów ruszających z Lalibeli. Warty zobaczenia jest semi-monolityczny skalny kościół pod wezwaniem Świętego Jerzego. Architektonicznie nawiązuje do lalibelskiej świątyni Bet Gabriel Rafael.

Bilbala leży przy drodze z Sokoty i mam nadzieję, że uda mi się tam dotrzeć w kwietniu, podczas podróży po północnej Etiopii. Wprawdzie nawiązaliśmy kontakt z lokalną administracją ale tylko rekonesans na miejscu pozwoli precyzyjnie określić najpilniejsze potrzeby.

Uczniowie szkoły
Uczniowie szkoły

Bilbala to amharska wieś leząca około 30 kilometrów na północny-zachód od Lalbeli. Położona w ubogiej okolicy, w etiopskich górach Lasta. Nie leży na popularnych szlakach turystycznych, rzadko kto tam dociera, wizyta cudzoziemców zawsze jest wydarzeniem. Piękne góry i semi-monolityczny skalny kościół pod wezwaniem Świętego Jerzego to jej najważniejsze atuty. Architektonicznie świątynia nawiązuje do kościoła Bet Gabriel Rafael w Lalibeli. Szkole średniej w Bilbali z powodu braku odpowiedniej infrastruktury grozi likwidacja.

Etiopski system szkolny przewiduje w przypadku szkoły elementarnej dwa poziomy: od 1 do 4 klasy i od 5 do 8. Szkoła średnia to również dwa etapy: od 9 do 10 klasy i od 11 do 12. W Blbali działa szkoła podstawowa i średnia. Czyli możliwa jest edukacja od 1 do 12 klasy.

Komitet Rozbudowy Szkoły
Komitet Rozbudowy Szkoły

Funkcjonowanie szkoły podstawowej nie jest zagrożone, problem dotyczy szkoły średniej. W etiopskim systemie edukacyjnym stosowane są następujące standardy: jedna sala dydaktyczna dla 40 uczniów, 3 pokoje laboratoryjne ( dla biologii, fizyki i chemii), 2 pokoje biblioteczne, laboratorium informatyczne z 120 komputerami.

Szkoła w Bilbali nie spełnia tych wymogów. Jedna sala dydaktyczna przypada na 69 uczniów. Jest tylko jedna sala laboratoryjna, jedna sala biblioteczna i laboratorium informatyczne z 12 komputerami.

Główną przyczyną tego stanu jest brak odpowiednich budynków. Ma to bezpośredni, negatywny wpływ na jakość nauczania.

W roku 2009 zainteresowani mieszkańcy wsi postanowili spróbować rozwiązać ten problem siłami lokalnymi. Plan jest taki by najpierw wybudować drugą salę dydaktyczną, następnie laboratorium dla nauk przyrodniczych, laboratorium informatyczne i salę biblioteczną.

Istniejący budynek szkoły
Istniejący budynek szkoły

Analiza kosztów wykazała, że środki potrzebne dla realizacji pierwszego etapu przedsięwzięcia to 2,5 miliona birrów etiopskich. Po obecnym kursie są to około 92 tysiące dolarów amerykańskich czyli około 320 tyś złotych. To są oczywiście wartości szacunkowe ze względu na płynność kursów walutowych.

By zebrać te środki kadra dydaktyczna szkoły z dużym zapałem i optymizmem rozpoczęła działania mające na celu maksymalną aktywizację lokalnej społeczności. Niestety okazało się, że zadanie przerasta możliwości wsi. Znających etiopskie realia nie powinno to dziwić. Etiopia nadal jest jednym z najuboższych krajów Afryki, a Bilbala to bardzo uboga wioska położona w górach.

Zebrano 80 tyś birów etiopskich, zgromadzono również zapas piasku i kamieni niezbędnych do budowy. W związku z tym nie udało się dotychczas rozpocząć budowy.

Nauczyciele
Nauczyciele

Brak odpowiedniego budynku szkoły grozi ograniczeniem nauki w Bilbali wyłącznie do najniższych klas, co spowoduje konieczność codziennych dojazdów starszych dzieci i młodzieży do Lalibeli, oddalonej ponad 30 kilometrów. W etiopskich warunkach to 2 godziny jazdy w jedną stronę. Można się więc raczej spodziewać, że dzieci będą kończyły edukację na najniższym poziome. Oznacza to praktycznie zamknięcie jakichkolwiek szans na lepsze życie.

Zajęcia w tej szkole obejmują klasy 9-12. Nauka szkolna odbywa się w systemie zmianowym.

Liczba uczniów:

Klasy

Liczba uczniów

chłopcy

dziewczynki

Razem

9

103

107

210

10

76

59

135

11

53

52

105

12

11

28

39

Razem

243

246

489

 

Rozpoczęliśmy zbiórkę środków na rozbudowę szkoły w Bilbali.

KONTO: 74 1140 2004 0000 3502 7731 3347

Jak zawsze najbardziej potrzebne są pieniądze. Bo materiałów budowlanych raczej do Etiopii nie wyślemy. Koszt transportu przekroczyłby wartość pomocy. Rzeczy drobne, o niewielkiej wadze jestem w stanie przewieźć w bagażu podręcznym. Na przykład gdyby ktoś dysponował zbędnym, jeszcze sprawnym laptopem, jestem w stanie go do Etiopii dostarczyć. Często jeżdżę tam z grupami turystów. Kolejny raz już we wrześniu.

Kontakt: Andrzej Zarzecki Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kobiety z plemienia Tsemay

Jednym z ważnych punktów programów turystycznych podczas zwiedzania południa Etiopii są targi. W zależności od miejscowości, na poszczególne z nich przychodzą ,z okolicznych wsi, przedstawiciele różnych plemion. Na przykład na targu w Key Afer można spotkać ludzi z plemienia Tsemay i Bana.

To bardzo interesujące wydarzenie, plemiona południa Etiopii nadal kultywują tradycyjny sposób życia i ubierania. Jest więc okazja do ciekawych obserwacji, szansa zrobienia niepowtarzalnych zdjęć.

Na targu i w pobliżu zawsze kręcą się dzieci. Często z ciekawości ale wiele z nich trudni się żebractwem. To nie miejsce by oceniać to zjawisko, często zmusza je do tego bieda. W Key Afer jest grupa dzieci bezdomnych, pozostawionych zupełnie bez opieki.

Pies z Sudanu

Na przełomie listopada i grudnia podróżowaliśmy z grupą przyjaciół po Sudanie i Erytrei. Przygotowując się do tej wyprawy nie zapomnieliśmy o potrzebach zwierząt. Jednym z uczestników był lekarz weterynarii, który bez wahania zgodził się zabrać preparaty do odpchlenia psów. Na miejscu okazało się, że nasze dobre intencje tym razem wiele dobrego nie przyniosły. Zarówno w Sudanie, jak i Erytrei psów nie było !!!!!. Nie było żadnych, o bezpańskich nawet nie ma co wspominać. Udało nam się odpchlić jednego !!!!!.